strona główna

  Powstanie Warszawskie na Woli 




* * * *
Tu zęby mamy wilcze, a czapki na bakier
Tu u nas nikt nie płacze w walczącej Warszawie.
Tu się Prusakom siada na karki okrakiem
i wrogów gołą garścią za gardła się dławi.
(...)

Halo ! Tu serce Polski ! Tu mówi Warszawa !
Niech pogrzebowe śpiewy wyrzucą z audycji !
Nam ducha starczy dla nas i starczy go dla was !
Oklasków nie potrzeba !  Żądamy amunicji !

                                            Zbigniew Jasiński "Rudy"



Pierwsze dni sierpnia. Dowódca zgrupowania ppłk "Radosław" na Woli.
Na krześle siedzi "Irma" - żona dowódcy Kedywu, szefowa łączniczek sztabu Kedywu 
       
          .

W strukturze organizacyjnej sił Armii Krajowej dzielnica Wola stanowiła Obwód III, jego dowódcą był ppłk. Jan Tarnowski ps “Waligóra” i “Lelek”, a stanowisko dowodzenia w przededniu wybuchu powstania znajdowało się przy ulicy Działdowskiej 7. Wola w chwili wybuchu powstania była również siedzibą naczelnych władz wojskowych AK - w fabryce Kamlera przy Dzielnej 72 kwaterowała Komenda Główna AK. Łącznie siły Obwodu Wola liczyły ok. 2600 powstańców uzbrojonych w 2 ckm, 16 rkm, 132 kb, 23 pm, 310 pw i ok. 1000 granatów. Bazę medyczną stanowił szpital przy ul. Płockiej.  Ponad to wzdłuż ul. Okopowej wyznaczone były rejony koncentracji oddziałów podporządkowanych KG AK, m.in. batalionów "Parasol", "Czata", "Zośka", "Pięść", "Miotła" wchodzących w skład zgrupowania ppłk Jana Mazurkiewicza ps "Radosław". Działania powstańcze rozpoczęły się na Woli nieco przed terminem w związku z przypadkową strzelaniną i zagrożeniem właśnie kwatery Komendy Głównej.


Pierwsze dni Powstania - Cmentarz Ewangelicki przy ul. Młynarskiej.

W toku początkowych działań opanowano szereg ważnych obiektów - m.in. cmentarze - ewangelicki, kalwiński, żydowski, fabrykę Pfeiffera i zakłady firmy Telefunken, magazyny mundurowe i żywnościowe na Stawkach, szkołę na Niskiej, w której uwolniono około 100 Żydów, a następnie również obóz koncentracyjny na Gęsiej, gdzie uwolniono 348 więźniów - Żydów. Jednak mimo zbudowania licznych barykad, a potem zażartej ich obrony nie zdołano zabezpieczyć skutecznie ważnych arterii przelotowych Zachód-Wschód, w szczególności ulic Wolskiej i Chłodnej. W pierwszym dniu powstania pewne zdobycze terenowe przypadły również działającym na zapleczu sił obwodu Wola oddziałom zgrupowania “Radosław”, opanowały  one całą północną stronę ul. Okopowej i przylegajace do niej kwatery. Plutony batalionu “Parasol” zajęły cmentarz ewangelicki, wspierając bezpośrednio siły obwodu Wola.

Budowa barykady na Woli

Początkowo wysunięte pozycje powstańcze zabezpieczały teren dzielnicy od ulicy Ostroroga i Młynarskiej, a dalej do linii ulicy Działdowskiej. Czołgi nieprzyjaciela docierały jednak w głąb ulic Górczewskiej i Wolskiej. Na trwale weszła do legendy walczącej stolicy obrona tzw. Pałacu Michlera przy Wolskiej 40. Jeden z jego obrońców, żołnierz batalionu "Parasol", Józef Szczepański, ps. "Ziutek" upamiętnił to wydarzenie w słynnej piosence "Pałacyk Michla".

Obelisk upamiętniający walki o Pałac Michlera przy Wolskiej

4 sierpnia Niemcy wprowadzili po raz pierwszy do akcji przeciw powstaniu lotnictwo nurkujące, które dotkliwie zbombardowało ulice - Wolską, Górczewską i Młynarską. Począwszy od rana 5 sierpnia siły odsieczy niemieckiej pod dowództwem Gruppenfuhrera Heinricha Reinefartha natarły ulicami Siedmiogrodzką, Kalinki, Wolską, Górczewską, Żytnią i Długosza w głąb dzielnicy, dokonując systematycznych pogromów ludności cywilnej i paląc budynki.
                                             

Wnętrze kościoła św. Klemensa przy ul. Karolkowej. W sierpniu 1944
Niemcy rozstrzelali tu kilkudziesięciu księży, zakonników i cywili

Ich apogeum stanowił dzień 5 sierpnia. Dokonano wówczas, pod dowództwem Reinefartha, masowej rzezi ludności Woli. Szczególnym okrucieństwem wykazały się brygady SS - Sonderbataillon Dirlewanger i RONA. Rozstrzeliwano, a niekiedy zarzynano lub żywcem palono wszystkich schwytanych bez względu na wiek i płeć, stosownie do rozkazu Reichsfuhrera SS  Himmlera: „Każdego mieszkańca należy zabić, nie wolno brać brać żadnych jeńców." Nie oszczędzono kobiet w ciąży, pacjentów szpitali, księży. Tylko nieliczni przetrwali tę potworną rzeź. Jedną z takich  osób była Wanda Lurie, mieszkanka ulicy Wawelberga.  Była w ostatnim miesiącu ciąży, gdy poprowadzono ją wraz z trójką własnych dzieci i innymi mieszkańcami na egzekucję. Przeżyła leżąc kilka dni przygnieciona zwłokami rozstrzelanych, oto jej relacja. Specjalnie uformowane ze schwytanych Polaków tzw.Verbrennungskommando Warschau prowadziło akcję palenia zwłok wysiedlanych całymi kwartałami i rozstrzeliwanych mieszkańców.

file:///home/luc/1_TU/L_U/W_O_L_A/Projekt05powst/1prezentacja_powst/1_woLa/barykady%20w%20rejonie%20wolskiej/barykadazelazna%5Bkrochmalna.jpg

Barykada u zbiegu Krochmalnej i Żelaznej

Podczas walk Niemcy rannych powstańców dobijali, jeńców rozstrzeliwali, w czasie szturmów barykad przed wojskiem pędzili ludność cywilną. 6 sierpnia oddziały niemieckie, wraz ze słynącą z wyjątkowego sadyzmu brygadą dowodzoną przez Dirlewangera, dotarły ulicami Chłodną, Ogrodową poprzez Hale Mirowskie i plac Żelaznej Bramy do pałacu Brühla, w którym znajdowali się między innymi gubernator dystryktu warszawskiego Fischer i pałacu Saskiego, w którym przebywał dowódca garnizonu warszawskiego gen Stahel. W dniach 7 i 8 sierpnia siły niemieckie umocniły się ostatecznie wzdłuż głównych arterii przelotowych Woli i ich przecznic, a w dniach między 8 a 12 sierpnia - po bardzo zaciętych walkach - opanowały rejon cmentarzy oraz części getta rozciągający się pomiędzy Wolą a ulicą Nalewki.
Wobec rosnącej przewagi wroga 12 sierpnia 1944 roku praktycznie cały obszar Woli znalazł się w rękach niemieckich, rozpoczyna się ostatni etap gehenny ludności cywilnej. Łącznie wymordowano ok. 50 tysięcy mieszkańców Woli.


(źródło: M. Tarczyński - Powstanie Warszawskie na Woli, w: "Historia Woli" pod red. K. Mórawskiego, Wyd PTTK "Kraj", Warszawa 2000)


* * * *

Do Matki

Dziś idę walczyć - Mamo !
Może nie wrócę więcej,
Może mi przyjdzie polec tak samo
Jak tyle, tyle tysięcy

Poległo polskich żołnierzy
Za Wolność naszą i Sprawę.
Ja w Polskę, Mamo tak wierzę
I w świętość naszej Sprawy.

Dziś idę walczyć. Matuś kochana,
Nie płacz, nie trzeba, ciesz się jak ja,
Serce mam w piersi rozkołatane,
Serce mi dziś tak cudnie gra.

Bo to tak strasznie dobrze jest
Mieć stena w ręku
I śmiać się śmierci prosto w twarz,
A potem zmierzyć i prać bez lęku
Za Kraj - za honor nasz!

Dziś idę walczyć - Mamo !
                     Twój Ziutek


                                                                                                                  "Dziś idę walczyć - Mamo"  Józef Andrzej Szczepański ps. "Ziutek"



Powstańcy przy ul. Wolskiej.

* * * *

Pałacyk Michla

Pałacyk Michla, Żytnia, Wola,
Bronią jej chłopcy od 'Parasola'.
Choć na tygrysy mają visy
To warszawiaki - fajne chłopaki są.
Hej! tra la la

Czuwaj wiaro i wytężaj słuch,
Pręż swój młody duch, pracując za dwóch.
Czuwaj wiaro i wytężaj słuch,
Pręż swój młody duch jak stal.

Każdy chłopaczek chce być ranny,
Sanitariuszki, to śliczne panny,
I gdy cię kula trafi jaka,
Poprosisz pannę, da ci buziaka. (w nos)
Hej! tra la la...

Z tyłu za linią dekowniki,
Intendentura, różne umrzyki,
Gotują zupę, czarną kawę,
Takim sposobem walczą za sprawę.
Hej! tra la la...

Nasze dowództwo jest morowe
I w pierwszej lini nadstawia głowę,
A najmorowszy przełożony
To jest nasz Miecio - w kółko golony.
Hej! tra la la...

Wiara się bije, wiara śpiewa,
Niemcy się dziwią, krew ich zalewa.
Różnych sposobów się imają
Co chwila 'szafę' nam przesuwają.
Hej! tra la la...

Lecz na nic 'szafy' i granaty
Za każdym razem dostają baty
I co dzień się przybliża chwila,
Że zwyciężymy i do cywila.

                                          Józef Andrzej Szczepański ps. "Ziutek"


Barykada na ul. Chłodnej, w głębi kościół św. Boromeusza


Barykada u zbiegu ulic Karolkowej i Żytniej

 
Barykada u zbiegu ulic Złotej i Żelaznej.


Tablica upamiętniająca żołnierzy Zgrupowania "Radosław" u zbiegu Mireckiego i Okopowej.


Cmentarz Powstańców Warszawy na Woli


* * * *
 
Nadajemy komunikat z Warszawy.
Nadzwyczajny komunikat z Warszawy.
Stacja Armii Krajowej melduje:
Bój skończony i... nic, oprócz Sławy...
Wieść niesiemy do wszystkich narodów,
Konferencyj, przyjaciół i braci:
Lud Stolicy za Wolność zapłacił
Swoim życiem.(...)
...Były zrzuty. Dwa zrzuty tej nocy,
Lecz nie stało żadnego żołnierza...
Stacja Armii Krajowej melduje,
Że nadała swój program ostatni:
Błyskawica. Warszawa. Zwycięstwo.
Surmy! Bratnie fanfary !!
Przekleństwo.

                                                             "Ostatni komunikat" - Mieczysława Ubysz "Vik"

Żołnierze Kompanii "Rudy" AK  polegli  na Woli.  Spoczywają na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach

 
Współczesne grafitti




Zeznanie Wandy Lurie

Strony o Powstaniu Warszawskim:
Powstanie Warszawskie
Wola1944
Grupa Historyczna "Zgrupowanie Radosław"
Kompania "Rudy"
Muzeum Powstania Warszawskiego

Artykuł p. Ireneusza Zalewskiego  nt losów
szpitala przy ul. Płockiej w sierpniu 1944


strona główna